Zwycięstwo w doliczonym czasie gry, Orzeł pokonuje Trzebinię!
Orzeł Myślenice w dramatycznych dość okolicznościach zainkasował kolejne piątoligowe punkty, ale tym bardziej dobrze smakuje to zwycięstwo! Podopieczni trenera Krzysztofa Zawory prowadzili od 11. minuty, później w kontrowersyjnych okolicznościach na siedem minut przed końcem stracili bramkę, ale w ostatniej akcji meczu Kiryl Kyrylov był faulowany w polu karnym i z rzutu karnego zdobył zwycięską bramkę.
Orłowcy znakomicie weszli w ten mecz i już w 11. minucie prowadzili 1:0, gdy dośrodkowanie rozgrywającego świetne zawody Norberta Wąsowicza na długim słupku znakomicie zamknął Wiktor Kołodziej. Zawodnik Orła przyjął piłkę podeszwą i bez zastanowienia huknął w przeciwległy róg, otwierając wynik zawodów. Później popularny Kołek miał jeszcze jedną bardzo dobrą okazję, gdy prostopadła piłka Szymona Burkata spowodowała, że był sam na sam z bramkarzem, ale uderzył niestety niecelnie.
Mecz z Trzebinią pomimo niewielkiego dorobku punktowego byłego czwartoligowca, był naprawdę wymagającym starciem dla Orła. Rywale bardzo dobrze operowali piłką, ale Myśleniczanie byli dobrze zorganizowani w defensywie i nie pozwolili przyjezdnym na stworzenie sytuacji podbramkowej w pierwszej połowie. Jedyne, co warte odnotowania to próba po rzucie rożnym, w której bardzo dobrze interweniował Bartosz Matoga.
W drugiej połowie Orłowcy groźnie kontrowali i szkoda, że nie zamknęli meczu wcześniej. Raz na przebój poszedł Przemysław Kosiba, ale jego strzał odbił bramkarz. Dobrą okazję miał też Bartłomiej Gromala, ale jego mocny strzał minimalnie minął spojenie słupka z poprzeczką. Dwa razy uderzał też ze skraju pola karnego Karol Buraczek, ale obie próby wyłapał bramkarz Trzebini.
Wyrównujący gol padł w 83. minucie, ale nie powinien być uznany. Piłka zmierzała do Kornela Koniarza, ale ten został powalony przez obrońcę uderzeniem w plecy i nie miał możliwości jej opanowania, arbiter gry nie przerwał, a defensor rywali posłał prostopadłą piłkę, w której Oskar Chechelski strzelił na 1:1 w sytuacji sam na sam z Bartoszem Matogą. Na nic zdały się protesty Myśleniczan, gol został uznany.
W 90. minucie miała miejsce być może kluczowa sytuacja dla obrotu sprawy, bowiem stuprocentową okazję mieli goście z Trzebini. Dośrodkowanie z prawej strony i główka jednego z napastników bodaj z 3-4 metrów, ale kapitalna interwencja Bartosza Matogi uratowała Orła przed stratą gola na 1:2. Zamiast 1:2, było za chwilę 2:1! W ostatniej akcji meczu z rzutu wolnego dośrodkowywał w pole karne Karol Buraczek, o piłkę walczył Kiryl Kyrylov, a przeciwnik złapał go w pół na oczach sędziego i decyzja nie mogła być inna - rzut karny dla Orła! Z jedenastki pewnie trafił kapitan Orła i zapewnił wygraną biało-zielonych!
Orzeł Myślenice - MKS Trzebinia 2:1 (1:0)
Kołodziej 11, Kyrylov 90+5 (k) - Chechelski 83
ORZEŁ: Matoga - Pavlenko, Kosiba, Kyrylov - Wąsowicz, Buraczek, Gładysz, Moskal - Kołodziej (68 Ciślik), Burkat (60 Koniarz), Gromala


Komentarze