Samobójcza bramka zadecydowała, trudno nie mówić o pechowych okolicznościach...
Orzeł Myślenice w ubiegły weekend rywalizował wyjazdowo z KS Chełmek w ramach rozgrywek Hal-Mont 5 ligi (zachód). Choć z dalekiego wyjazdu wróciliśmy ostatecznie bez zdobyczy punktowej, to występ naszego zespołu nie był najgorszy, a jak zaznaczyliśmy w tytule, trudno też nie mówić o pechowych okolicznościach, w jakich padł jedyny w tym meczu gol.
To była 81. minuta meczu, mocno bite dośrodkowanie z rzutu rożnego z prawej strony boiska minęło kilku zawodników, a następnie trafiło w głowę Przemysława Kosiby, po czym odbita piłka poszybowała w samo okienko bramki strzeżonej przez Bartosza Matogę. Jak się później okazało, to był decydujący cios, zapewniający gospodarzom trzy oczka.
Wcześniej natomiast, zwłaszcza w pierwszej połowie zawodów, Orzeł przeważał, stworzył co najmniej kilka świetnych okazji podbramkowych i gdyby wyszedł na prowadzenie, to może dziś nastroje byłyby inne. Najlepsze okazje w pierwszej połowie to sytuacja sam na sam z bramkarzem Norberta Wąsowicza, czy strzał w słupek Bartłomieja Gromali. O ile w defensywie wyglądaliśmy dość szczelnie, to zabrakło również i tym razem argumentów w ofensywie.
W drugiej połowie choć nieco rywalizacja się wyrównała i coraz częściej do głosu dochodzili gospodarze, ustawieni w niskim pressingu i nastawieni na kontrę, to właśnie te kontry były groźnymi akcjami zaczepnymi. O wyniku zdecydował jednak stały fragmenty gry, bo to właśnie po rzucie rożnym gola zdobyli gracze z Chełmka, to mieli jeszcze co najmniej dwie okazje, które również mogły im przynieść bramkę.
Po stronie Orła swoich prób bez powodzenia szukali m.in. Bartosz Kiełbus czy Karol Buraczek. Minimalnie okienko bramki minęła też próba Jakuba Moskala, a już w doliczonym czasie po dośrodkowaniu z kornera w polu karnym rywala znaleźli się wszyscy podopieczni trenera Krzysztofa Zawory i zamykający akcję bramkarz Orła Bartosz Matoga główkował w poprzeczkę, a gdyby piłka poszybowała o kilka centymetrów niżej, to doprowadziłby pewnie do remisu w całych zawodach.
W końcówce miała miejsce jeszcze jedna przykra sytuacja, Pavlo Pavlenko w niefortunnym upadku na murawie spadł na nadgarstek i doznał złamania kości. Mamy nadzieję, że Pawka szybko wróci do zdrowia i na murawę!
KS Chełmek - Orzeł Myślenice 1:0 (0:0)
ORZEŁ: Matoga - Pavlenko, Kosiba, Kyrylov - Wąsowicz (46 Flaga), Moskal (63 Ciślik), Gładysz, Biela (81 Gracz) - Buraczek, Gromala, Kiełbus


Komentarze