Mecz o sześć punktów dla Kmity, niepowodzenie Orła w Zabierzowie...

Nie mamy dobrych wiadomości z wyjazdowego meczu w Zabierzowie. Dla obu ekip to było ważne spotkanie w kwestii zbliżenia się do górnej części tabeli. Lepiej w mecz weszli zawodnicy Orzeł Myślenice, którzy w pierwszej połowie częściej utrzymywali się przy piłce i potrafili zepchnąć gospodarzy do defensywy. Przewaga w posiadaniu nie przełożyła się jednak na konkretne sytuacje bramkowe – brakowało ostatniego podania i wykończenia, które mogłyby dać prowadzenie.

Po przerwie obraz gry był bardziej wyrównany, ale kluczowy moment nastąpił około 60. minuty. Wówczas Pavlo Pavlenko oddał groźny strzał na bramkę gospodarzy i wydawało się, że Orzeł jest o krok od objęcia prowadzenia. Paradoksalnie, chwilę później to AP Kmita Zabierzów cieszył się z gola – po wzorowo wyprowadzonej kontrze akcję skutecznie wykończył Świder.

Sytuacja Orła dodatkowo skomplikowała się w kolejnych minutach. Adrian Ciślik w krótkim odstępie czasu dopuścił się dwóch przewinień, za które został ukarany żółtymi kartkami, a w konsekwencji musiał opuścić boisko. Niepotrzebne emocje udzieliły się również Bartłomiej Gromala, który za słowa skierowane w stronę arbitra zobaczył czerwoną kartkę. Orzeł znalazł się więc w bardzo trudnej sytuacji, grając w dziewiątkę.

W podwójnym osłabieniu goście nie byli już w stanie skutecznie wrócić do rywalizacji i odrobić strat. W doliczonym czasie gry gospodarze przypieczętowali zwycięstwo – po strzale z dystansu ustalili wynik spotkania na 2:0.

Mimo dobrej pierwszej połowy i momentów przewagi, Orzeł wraca z Zabierzowa bez punktów, a o końcowym rezultacie zadecydowały detale, skuteczność oraz wydarzenia z drugiej części spotkania.

Kmita Zabierzów - Orzeł Myślenice 2:0 (0:0)

Czerwone kartki: Ciślik (71, za dwie żółte), Gromala (71)

ORZEŁ: Matoga - Gorecki, Kosiba, Kyrylov, Górka - Buraczek, Gładysz (76 Flaga), Depta (61 Ciślik), Wąsowicz (46 Pavlenko), Gromala - Kiełbus