Inauguracja za trzy punkty, Orzeł pokonuje Kabel!

Orzeł Myślenice udanie zainaugurował nowy sezon 2026/2027 w 5 lidze, wygrywając na wyjeździe z beniaminkiem rozgrywek - Kablem Kraków 2:1 (2:0). Podopieczni trenera Krzysztofa Zawory w pierwszej połowie wykorzystali dwie dogodne okazje, wychodząc na prowadzenie, a w drugiej skupili się na ochronie wyniku i szkoda tylko, że byli nieskuteczni, bo wynik mógł być bardziej okazały.

Kabel wszedł w ten mecz z animuszem, miejscowi chcieli przejąć kontrolę, ale przy próbie rozegrania już w szóstej minucie, udany pressing Bartłomieja Gromali spowodował, że wypracował sobie sytuację sam na sam z bramkarzem, minął go i trafił do siatki na 1:0 dla Orła. Później jeszcze po przebojowej akcji Wiktora Kołodzieja prawym skrzydłem, szkoda że akcji nie zamknął skutecznie Norbert Wąsowicz, bo Orzeł mógł prowadzenie podwoić. Tak samo biało-zieloni mogli być zawiedzeni, gdy Bartłomiej Gromala wycofywał do Karola Buraczka, a temu strzał kompletnie nie wyszedł, bo sytuacja była niemal stuprocentowa.

Gospodarze natomiast ograniczyli swoją grę do przekątnych piłek posyłanych przez bramkarza, ale Orłowcy zabezpieczyli boczne sektory na tyle skutecznie, że zagrożenie z tych akcji dla bramki strzeżonej przez Bartosza Matogę było wręcz zerowe. W środku też ciężko było pograć, i stworzyć przewagę, przez co w pierwszej odsłonie jedyne próby rywali to centrostrzał z rzutu wolnego z prawego sektora oraz strzał na wiwat zewnętrznym podibicem zza pola karnego.

Orzeł natomiast w końcówce pierwszej połowy zbudował zabójczą akcję. Bartosz Matoga wyrzutem uruchomił Kiryla Kyrylova, ten wprowadził piłkę do środkowej strefy, wyciągnął defensora z prawej obrony przeciwnika i sprytnie posłał tam prostopadłą piłkę do Norberta Wąsowicza, który w pełnym biegu dograł wzdłuż bramki, a tam Szymon Burkat dostawił tylko nogę, zdobywając swoją debiutancką bramkę w barwach Orła Myślenice.

Dwubramkowa przewaga spowodowała, że Orzeł po przerwie skupił się głównie na obronie korzystnego wyniku, ale i tak, rywale choć częściej wówczas byli przy piłce, to jedyny strzał celny jaki oddali, to rzut karny podyktowany w dość przypadkowych okolicznościach. Za to po drugiej stronie tylko Adrian Ciślik gdyby w trzech sytuacjach zachował zimną krew to zakończył by mecz z dubletem i asystą, a zwycięstwo byłoby zatem bardziej okazałe. Najpierw strzelał z ostrego kąta, a gdyby dograł wzdłuż bramki, to Bartłomiej Gromala miałby przed sobą tylko bramkarza. 

Później sprytnie piłkę wycofał Karol Buraczek, a Adrian Ciślik strzelił precyzyjnie z dziesięciu metrów, jednak interwencja bramkarza Kabla była najwyższych lotów. Najlepsza z sytuacji Adiego była ta trzecia, gdy wyprzedził bramkarza i miał już pustą bramkę, zdecydował się na szybki strzał lewą nogą, a piłka podskoczyła mu na nierówności i niestety w bramkę nie trafił. Szkoda, bo uniknęlibyśmy nerwowej końcówki. Orzeł jeszcze mógł dołożyć gola po stałych fragmentach gry, gdyby celnie główkowali Przemysław Kosiba, czy Pavlo Pavlenko. Myśleniczanie domagali się jeszcze podyktowania jedenastki, gdy w końcówce faulowany w szesnastce był Bartłomiej Gromala, ale gwizdek sędziego milczał.

Udane debiuty w barwach Orła Myślenice zaliczyli Szymon Burkat i Wiktor Kołodziej oraz wprowadzony z ławki 17-letni Oskar Leszczyński.

Mecz zakończył się jednak wygraną Orła Myślenice 2:1 i tym samym drużyna prowadzona przez trenera Krzysztofa Zaworę zaczyna sezon od zwycięstwa. Słowa uznania kierujemy do kibiców za liczną obecność i wsparcie!

Kabel Kraków - Orzeł Myślenice 1:2 (0:2)
Gromala 6, Burkat 42 - Sęp 61

ORZEŁ: Matoga - Pavlenko, Kosiba, Kyrylov - Wąsowicz (75 Leszczyński), Buraczek, Gładysz, Bargieł - Gromala (85 Koniarz), Kołodziej (60 Ciślik), Burkat (78 Moskal)

fot. Futmal / Futbol-Małopolska - Piotr Kwiecień