Czerwona kartka zabrała szanse na podjęcie walki z mocnym Chełmkiem

KS Chełmek był tego dnia poza zasięgiem Orła Myślenice. Rywale wygrali wysoko i zasłużenie, ale na pewno pomogła im w tym kontrowersyjna decyzja sędziego Łukasza Żbika z Chrzanowa. W 23. minucie kapitan Orła Myślenice Kiryl Kyrylov przerwał celowo korzystną akcję rywali, wiedząc, że jest w bocznym sektorze, a bliżej bramki jest jeszcze Michał Biela. Ku zaskoczeniu wszystkich sędzia pokazał czerwoną kartkę i Orzeł choć przegrywał już 1:2, to jeszcze przez 70 minut musiał radzić sobie bez jednego ze swoich liderów.

Mecz fatalnie się zaczął, bo najpierw Kamil Janecki doznał prawdopodobnie poważnego urazu kolana (Kama, trzymaj się i wracaj szybko!), gdy niefortunnie upadł walcząc w pojedynku główkowym w polu karnym rywala. Na domiar złego, w tej akcji z kontrą ruszyli gracze Chełmka i strzelili na 0:1. Sztab szkoleniowy wysłał już na rozgrzewkę Miłosza Ruska, a Kamil Janecki został jeszcze na murawie i szkoda, że Orłowcy nie zaczekali na zmianę, bo w liczebnym osłabieniu stracili dwie minuty później kolejnego gola i to znów przy biernej postawie we własnym polu karnym. 

To spotkanie podopiecznym trenera Kamila Ostrowskiego wybitnie nie wyszło. Popełniali sporo prostych błędów, ale te przydarzyły się też rywalom, gdy w 16. minucie nadzieję na powrót do tego meczu wlał Bartosz Kiełbus, strzelając bramkę już w trzecim z rzędu spotkaniu. Tym razem odebrał piłkę po niecelnym podaniu rywala, pognał na spotkanie sam na sam z bramkarzem i pewnie trafił do siatki.

Później stała się sytuacja opisywana we wstępie i czerwona kartka dla lidera Orłowskiej defensywy za taktyczny faul. W końcówce pierwszej połowy Chełmek poszedł za ciosem i strzelił dwa gole - co istotne obydwa po stałych fragmentach gry i strzałach głową, a przecież w tych sytuacjach boiskowa przewaga liczebna nie ma aż tak dużego znaczenia i to zwiastowało, że Orzeł w tym meczu po prostu nie czuje się najlepiej.

W drugiej połowie rywale strzelili jeszcze dwa gole po składnych akcjach, a trener Kamil Ostrowski puścił do boju młodzież, która odgryzła się w samej końcówce ładnym golem głową Adriana Ciślika po dośrodkowaniu Kamila Depty. To na pewno pozytywny akcent na zakończenie tego spotkania, a jako ciekawostkę dodamy, że Orzeł kończył ten mecz w bardzo młodym zestawieniu - średnia wieku wynosiła 20,6 lat, najstarsi na boisku byli 24-letni Hubert Świerczyński i 23-letni Kamil Depta, a pozostali to już młodzież z roczników 2004 do 2007.

Orzeł Myślenice - KS Chełmek 2:6 (1:4)
Kiełbus 17, Ciślik 89

ORZEŁ: Świerczyński - Janecki (9 Rusek), Biela, Kyrylov - T.Brózda (46 Depta), Gładysz (74 Wąsowicz), Moskal, Górka (74 Suder), Gromala, Buraczek (65 Braś) - Kiełbus (65 Ciślik)

fot. Piotr Kwiecień / Futmal