Bardzo dobry mecz i arcyważne zwycięstwo w Radziszowie!
Orzeł Myślenice zasłużenie pokonał Radziszowiankę Radziszów na wyjeździe. Orłowcy byli w tym spotkaniu bardziej konkretni, stworzyli znacznie więcej okazji podbramkowych niż rywale, a co najważniejsze w drugiej połowie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wygrana była tym bardziej ważna, że niemal wszyscy rywale z dolnej części tabeli zainkasowali komplety punktów i biało-zieloni pozostali w statusie quo.
Stawka drużyn w 5 lidze jest jednak niezwykle wyrównana i walka o pozostanie na tym poziomie rozgrywek będzie trwać do ostatniej ligowej kolejki, a Orłowcom pozostały jeszcze trzy spotkania - w sobotę z Błękitnymi Modlnica (dom), w środę wyjazd na Wróblowiankę i mecz z Orłem Piaski Wielkie, by zakończyć sezon domowym starciem z Unią Oświęcim.
Mecz z Radziszowianką rozpoczął się od wzajemnego badania sił, ale miejscowi oddali inicjatywę Myśleniczanom i Ci cierpliwie utrzymywali się przy piłce. To jednak efektu w postaci bramkowych okazji pierwotnie nie przyniosło i najgroźniej było po stałych fragmentach gry. Kilka razy naprawdę kotłowało się pod bramką Radziszowian. W końcówce pierwszej połowy Orzeł natomiast powinien wyjść na prowadzenie po zespołowych akcjach - dwukrotnie w roli asystenta występował rozgrywający bardzo dobre zawody Karol Buraczek, ale najpierw choć tylko bramkarza miał przed sobą Bartosz Kiełbus, to rywale wyszli obronną ręką z tej opresji, a później prostopadła piłka do Jakuba Moskala i stuprocentowa okazja pomocnika Orła, jednak niestety trafił wprost w bramkarza.
Bartosz Matoga w bramce Orła był wręcz bezrobotny w pierwszej połowie i jego rola ograniczała się do udziału w budowaniu gry. Gospodarze swój najlepszy moment mieli natomiast w pierwszym kwadransie po przerwie, wtedy to bywało groźnie pod bramką Orła, ale bez konkretów. Konkretny był natomiast Bartłomiej Gromala w 66. minucie i z bliska wyprowadził Orła na prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu z kornera dopadł do piłki zbitej wcześniej na długi słupek przez Bartosza Kiełbusa.
Orłowcy poszli za ciosem i za chwilę po zamieszaniu przytomnie w polu karnym odnalazł się Karol Buraczek, a choć siła strzału nie była powalająca, to zasłonięty bramkarz Radziszowianki nie zdołał skutecznie interweniować i było 2:0. Trzeci gol, to debiutanckie trafienie Przemysława Kosiby w Orle. Rosły defensor świetnie odnalazł się po dośrodkowaniu Kiryla Kyrylova, a przy swoim trafieniu niekoniecznie wykorzystał warunki fizycznie, bo piłkę w siatce umieścił strzałem nogą, ustalając wynik na 3:0 dla Orła Myślenice.
Radziszowianka Radziszów - Orzeł Myślenice 0:3 (0:0)
Gromala 55. Buraczek 64, Kosiba 82
ORZEŁ: Matoga - Pavlenko, Kosiba, Kyrylov - Gorecki (83 Biela), Moskal (58 Depta), Gładysz, Górka (83 Gracz) - Gromala (80 Wąsowicz), Buraczek, Kiełbus (71 Ciślik)


Komentarze