Trzy punkty dla Orła w meczu walki z Kmitą Zabierzów
Deszczowa niedziela na stadionie Orła Myślenice była szczególna z uwagi na nadanie imienia Edwarda Łapy stadionowi klubowemu. Turniej dzieciaków, część oficjalna, ale i ligowe starcie z Kmitą Zabierzów w 5 lidze. Ligowe starcie w trudnych pogodowo warunkach było zacięte i emocjonujące. Orzeł prowadził już 2:0, ale rywale wyrównali i złoty gol Adriana Ciślika w samej końcówce zapewnił wygraną podopiecznym trenera Kamila Ostrowskiego 3:2.
Sam mecz poprzedziło uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej patronowi stadionu - Edwardowi Łapie, w którym udział wzięły lokalne władze, piłkarze i społeczność Orła oraz rodzina Edwarda Łapy i druhowie jednostki OSP z Dolnego Przedmieścia.
Orłowcy ruszyli od pierwszego gwizdka z animuszem, już w pierwszych minutach naprawdę świetne podanie w uliczkę zagrał Norbert Wąsowicz, ale sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Bartosz Kiełbus. Później, w 20 minucie meczu swoje winy odkupił kapitalną główką, gdy zawisł w powietrzu i precyzyjnie główkował w przeciwległy róg bramki po dośrodkowaniu Krzysztofa Zająca.
Nie minęły dwie minuty, a Orzeł podwoił prowadzenie, a role tym razem się odwróciły i znakomicie po przekątnej zagrał Bartosz Kiełbus, piłka przyspieszyła na śliskiej murawie i Krzysztof Zając trafił do pustej bramki na 2:0. Później dwa razy świetnie w bramce Orła interweniował Igor Matoga, swoje szanse w ofensywie miał też Bartłomiej Gromala, ale bez powodzenia.
W końcówce pierwszej odsłony Kmita Zabierzów doprowadziła do remisu po dwóch niemal identycznych bramkach. Dogranie z lewej strony w pole bramkowe, gdzie obrońców uprzedzali napastnicy rywali i nie dawali szans Igorowi Matodze na interwencję.
Druga połowa była dla piłkarzy obu drużyn znacznie bardziej wymagająca, nasiąknięta murawa przeszkadzała w grze kombinacyjnej, obie ekipy postawiły na proste środki i choć długo wynik pozostawał bez zmian, a pod bramkami kotłowało się nierzadko, to decydujący cios przyszedł w samej końcówce.
Diagonalna piłka od Miłosza Ruska dzięki nienajlepszej interwencji obrońcy rywali trafiła do Adriana Ciślika, ten w pełnym biegu minął obrońcę i będąc sam na sam z bramkarzem przytomnie wpakował piłkę do siatki, zapewniając trzy punkty drużynie Orła Myślenice! To szczególnie cieszy, że wychowanek naszych grup młodzieżowych przesądza o zwycięstwie, a mecz kończymy z tak liczną reprezentacją juniorów starszych - Matoga, Rusek, Bruzda, Brózda, Ciślik i Suder - to przecież nadal juniorzy - Flaga to 19-latek, kolejni wychowankowie Gromala i Górka w tym roku skończyli 21 lat. W młodości siła!
Orzeł Myślenice - Kmita Zabierzów 3:2 (2:2)
Kiełbus 20, Zając 22, Ciślik 87
ORZEŁ: Matoga - Rusek, Mistarz, Kyrylov - Buraczek (46 Flaga), Moskal (68 Bruzda), Depta (80 Brózda), Gromala, Wąsowicz (46 Górka) - Zając (74 Ciślik), Kiełbus (87 Suder)


Komentarze